czwartek, 17 października 2013

Wiedźmin. Ostatnie życzenie - Andrzej Sapkowski






Tytuł: Wiedźmin. Ostatnie życzenie.
Autor: Andrzej Sapkowski
Wydawnictwo: SuperNowa
Liczba stron: 286
Rok wydania: 2011






Andrzej Sapkowski to wielu z Was znany polski pisarz fantasy. Saga o wiedźminie to jedno z ważniejszych jego dzieł. Pierwsze wydanie ukazało się już w 1993 roku, czyli jeszcze przed moimi narodzinami. Ja zaopatrzyłam się w Empiku w zupełnie nowe wydanie z 2011 roku i nie żałuję wydanych pieniędzy.

Historia wiedźmina Geralta z Rivii zaczyna się, kiedy to łowił ryby, a w jego sieć zaplątał się dzban w którym znajdował się dżin. Oczywiście spełniał on trzy życzenia, jednak nie było to takie proste i bajkowe, bo dżin zaczął dusić przyjaciela bohatera. Udało się go odpędzić egzorcyzmem (jak wydaje się Geraltowi). Jaskier po spotkaniu z dżinem jest w dramatycznej sytuacji i może uratować go tylko czarodziej. Dopiero czarodziejka Yennefer pomaga, choć jak się okazuje nie jest to pomoc bezinteresowna. Cała ta historia to retrospekcje, które pojawiają się dopiero w drugiej połowie utworu. Na samym początku książki poznajemy kilka makabrycznych przygód Geralta, które nawiązują do potwornych stworzeń. Akcja toczyła się niesamowicie szybko, dlatego nie sposób się nudzić. Również fabuła bardzo ciekawa, nawiązywała do legend i mitów dzięki czemu powstało coś oryginalnego, jedynego w swoim rodzaju. Nie mogę raczej powiedzieć, aby znajdowały się tu momenty przerażające, ale opisy tych obrzydliwych stworzeń sprawiały, że nie mogłam oderwać się od książki – musiałam dowiedzieć się co będzie dalej, czy wygra potwór, czy też nieustraszony wiedźmin?

Pełna niesamowitych przygód historia była dla mnie przyjemnym oderwaniem się od rzeczywistości. Byłam bardzo rozczarowana, że książka skończyła się tak szybko. Chciałabym pochwalić też język. Każdy bohater miał w pewien sposób swój własny. Najbardziej podobało mi się wykreowanie języka ludności zamieszkującej różne krainy. Naprawdę, nie raz się uśmiałam. Tak więc oprócz przerażających scen, mamy też humorystyczne. Główny bohater jest bardzo ciekawą osobliwością. Podobała mi się w nim jego nieprzewidywalność. Nie był też od początku wykreowany, jako ten zupełnie dobry, czy zupełnie zły. Przez wszystkie strony powoli poznawaliśmy jego charakter. Najbardziej zostałam chyba zaskoczona na końcu, co tylko dowodzi o jego nieobliczalności. 

„Wiedźmin. Ostatnie życzenie” to moje pierwsze spotkanie z Andrzejem Sapkowskim i zaliczam je do zdecydowanie udanych. Pisarz całkiem nieźle radzi sobie w swoim zawodzie i pozostaje mi tylko być dumną, że Polska może szczycić się tak dobrym autorem. Ja od tej pory zaliczam tę książkę do kręgu ulubionych. Myślę, że spodoba się każdemu, kto choć trochę lubi fantasy. Tak wciągające książki mogłabym czytać całymi dniami i nocami. Tekst tym bardziej jest świetny, ponieważ często nawiązuje do zwykłych ludzkich zachować poprzez bajkowe stworzenia. Czasami miałam wrażenie, że czytam o takim trochę krzywym zwierciadle świata rzeczywistego. Po przeczytaniu całego utworu , stwierdzam, że nakłonił mnie do kilku refleksji i nie jest to zwykła opowiastka, nic nie wnosząca. Wszystko przychodzi z czasem. Polecam każdemu, kto jeszcze nie zdecydował się zapoznać z tym autorem.


„(...) tak właśnie było w przypadku dziewczynek urodzonych po zaćmieniu, u których stwierdzono wręcz niepoczytalną skłonności do okrucieństwa, agresji, gwałtownych wybuchów gniewu, a także wybujałych temperamentów. -U każdej baby można stwierdzić coś takiego-zadrwił Gerald.


Moja ocena: 6/6



17 komentarzy:

  1. Mam w planach na przyszłość (może nie najbliższą) przeczytać wszystkie części wiedźmina;)

    OdpowiedzUsuń
  2. I will want to read it because it contain humor and I like that.
    http://tifi11.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja za Sapkowskim nie przepadam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Fantasy nie jest gatunkiem, który czytam na co dzień, ale mimo wszytko od czasu do czasu po niego sięgam. W przypadku powyższej książki także ulegnę, bo twoja mega pochlebna recenzja skusiła mnie bez dwóch zdań.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ach, jak dobrze, że Ci się podoba! Sapkowski to nasz najlepszy towar eksportowy :) My z Bartkiem chcemy kupić to wydanie za 250 zł :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Sapkowski z czasów Geralta jest naprawdę świetny. Później idzie mu już kapkę gorzej, a "Żmija" to totalne rozczarowanie, ale nie zmienia to faktu, że wciąż uważam, że jeszcze nam coś ciekawego zaprezentuje. Polecam również wydanie audio - świetnie się tego wszystkiego słucha.

    I chyba pierwszy raz zgadzam się z tak wysoką oceną ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałem tę "Żmiję" w bibliotece, ale się nie skusiłem. Widzę że to jednak była dobra decyzja :)

      Usuń
    2. Do "Żmii" trzeba mieć naprawdę dużo cierpliwości i samozaparcia. Ja po prostu tej książki nie zrozumiałem i do tej pory nie wiem o czym ona tak naprawdę była :/

      Ale myślę, że jeśli ktoś naprawdę ceni i interesuje się Sapkowskim, to powinien przeczytać. Ja tak właśnie zrobiłem ;)

      Usuń
  7. Nie przepadam za Sapkowskim... Kiedyś podchodziłam do jego książek, ale niestety mi nie wyszło :( I chyba nigdy się do niego nie przekonam... Dobrze, że Ci się spodobała :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. "Wiedźmina" znam tylko z gier, z książkami jakoś dotąd nie było mi drodze, ale może czas to zmienić :) Sapkowski to ceniony przez wielu pisarz, więc trochę wstyd nie znać ani jednej jego powieści.

    OdpowiedzUsuń
  9. Przyznam, że nie miałam jeszcze możliwości przeczytać żadnej książki Sapkowskiego. Muszę więc nadrobić zaległości.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ekranizacja sagi o Wiedźminie była koszmarna. Połknęłam sagę jednym tchem.

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam, aczkolwiek nie zachwyciły mnie te opowiadania w takim stopniu jak Ciebie, podobały mi się, mogę powiedzieć, szału nie ma, co nie znaczy, że nie przeczytam reszty książek z dorobku tego autora. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię książki Sapkowskiego :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wiedźmina znam jedynie z gier komputerowych. Trochę pograłam, ale nie wciągnęło mnie tak, bym zapomniała o jedzeniu, spaniu itp. ;) W pudełku z grą znalazło się też jakieś opowiadanie Sapkowskiego (albo rozdział jednej z jego książek, nie pamiętam) - przeczytałam i nie zachęciło mnie do zapoznania z twórczością tego autora.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam autora na liście do przeczytania, ale naprawdę nie wiem, kiedy to nastąpi ;)

    OdpowiedzUsuń