niedziela, 18 sierpnia 2013

Królowa. Nieznana historia Elżbiety Bowes - Lyon - Colin Campbell







Tytuł: Królowa. Nieznana historia Elżbiety Bowes - Lyon
Autor: Colin Campbell
Wydawnictwo: Znak
Rok wydania: 2012
Liczba stron: 534
Moja ocena: 9/10



Królowa Elżbieta, prababka księcia Williama to niesamowicie intrygująca osoba. Niezłomna i ambitna. Swoim urokiem osobistym podbijała serca wszystkich ludzi. Jednak jeśli dokładniej się jej przyjrzeć,  za maską ideału kryła się intrygantka i egoistka. Tak bynajmniej przedstawia to lady Colin Campbell. Kobieta wywodząca się ze znanej na Jamajce rodziny. Poślubiła Iana Cambella, jedenastego księcia Argyll, z którym już po tygodniu od poznania wzięła ślub. Prędzej zasłynęła również z biografii księżny Diany pt. „The Real Diana”. Muszę przyznać, że pisarka nie pałała serdecznością do królowej Elżbiety i większa połowa książka mówi o wadach tej wielkiej władczyni. Mimo wszystko na końcu napisała:

„Nawet jeśli miała swoje wady, większość jej zmian prowadziła do zmian na lepsze, a ponieważ nie istnieją ludzie idealni, przywary Elżbiety nie powinny przesłonić tego, jak wyjątkowym była człowiekiem. „
                                                                                                                                                
„Królowa. Nieznana historia Elżbiety Bowes – Lyon.” To opowieść o  monarchini, o której sam Hitler mówił, iż jest to najniebezpieczniejsza kobieta świata. Wokół siebie tworzyła aurę delikatności i piękna, jednak rządziła stalową ręką i podporządkowywała sobie wszystkich wokół. Czy tak słodka osoba mogła doprowadzić do wygnania prawowitego następcy tronu Davida, aby wraz z mężem nieświadomym jej intryg, zasiąść na tronie? Z pewnością nie można powiedzieć, że królowa była delikatna, czy wrażliwa. Zawsze otrzymywała to, czego chciała. Rola gwiazdy stała się jej życiem. Mówiono, że jest wręcz nienaturalna, zawsze zachowywała się oficjalnie. Dlatego też, po śmierci męża nie potrafiła usunąć się w cień, aby pozwolić panować swojej córce Lilibet. Do końca swoich dni pozostała niesamowicie wpływową osobą i wiele ważnych osobistości liczyło się z jej zdaniem.

Najlepsze w tej książce jest to, że pisała ją nie byle jaka osoba, która wie o Elżbiecie z trzeciej ręki, piąte przez dziesiąte. Lady Campbell osobiście przyjaźniła się z księżną Dianą i napisała tak wspaniałą biografię dzięki bliskim kontaktom z osobami, które na co dzień znały królową. Osobiste wstawki gdzieniegdzie sprawiały, że historia ta tym bardziej wydawała się być prawdziwą, a sama królowa nie zdawała się być „bogiem”. Została przedstawiona w każdym calu jako człowiek, co prawda nie zwyczajny człowiek, lecz wyjątkowy. Jestem pod wrażeniem ilości tajemnic przedstawionych przez pisarkę. Pewne fragmenty czytałam z szeroko otwartymi ustami ze zdumienia. Byłam zszokowana bardzo często, a chyba najbardziej wprawiał mnie w zdumienie sam fakt, iż Campbell odważyła się spisać te wszystkie rzeczy, które na pewno nie spodobały się rodzinie królewskiej,  a Elżbieta w grobie się przewraca, wiedząc że jej osobowość została tak dogłębnie przejrzana.

Po biografię tę sięgnęłam, ponieważ zawsze intrygowała mnie królowa Elżbieta i uwielbiam poznawać takie dogłębne dzieje znanych ludzi. Lubię dowiadywać się jak słynne osoby osiągały swoje cele, co musiały poświęcić, i jakimi ludźmi byli naprawdę. Bo przecież nikt nie inny, niż my sami. Każdy jest, ot tak, zwykłym człowiekiem. Niektórym udało się jednak osiągnąć coś więcej, i to „coś” zawsze mnie fascynowało. Muszę przyznać, że ta biografia zaspokoiła moje oczekiwania. Ma 535 stron, na dodatek dość dużego formatu, także zapewniam, że Elżbietę od dzieciństwa do śmierci poznajemy dogłębnie. Coś takiego jak niedosyt z pewnością nie będzie nam towarzyszyło po tej lekturze. Niestety minusem książki jest to, że często miałam wrażenie, iż autorka nie była obiektywna. Zdecydowanie biografia jest przepełniona wadami królowej i dokładnym ich analizowaniem. Wydaje mi się, że może tak być właśnie przez przyjaźń pisarki z księżną Dianą. Kiedy księżna ta postanowiła rozwieść się z księciem Karolem, Elżbieta od razu potępiła Dianę. Campbell mogła odnieść wrażenie, iż królowa niesprawiedliwie potraktowała jej przyjaciółkę i od tamtej pory pałać do niej niechęcią. Są to jednak tylko moje przypuszczenia. Być może po prostu uważała królową za osobę tak negatywną, jak opisuje. Bardzo ciekawym elementem były zdjęcia w środku książki, które urozmaiciły czytanie.

Podsumowując, nie jest to książka dla każdego. Jeśli ktoś nie lubi biografii to zanudzi się (choć zapewniam, że nie jest to przeciętny życiorys, bo książka jest na wysokim poziomie). Porównując ją z „Coco Chanel. Życie intymne” o której było ostatnio dość głośno, stwierdzam iż „Królowa” jest dużo, dużo lepsza. Niestety, trzeba lubić tego typu książki, aby przebrnąć z zapałem przez tyle stron, które opowiadają nam historię nie tylko głównej bohaterki, ale również osób z nią związanych. Jeśli ktoś w takim razie nie zdecydowałby się na tę lekturę, to może obejrzy film oscarowy „Jak zostać królem”, które również przedstawia postać Elżbiety. A warto tę kobietę poznać.







Recenzja ukaże się również na:


18 komentarzy:

  1. Zdecydowanie książka w moim guście, bo lubię czytać o tak wybitnych i nietuzinkowych postaciach, a i biografie mnie pociągają.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie przepadam za biografiami, męczą mnie, więc jednak odpuszczę.

    Zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem zafascynowana tą książką! Tym bardziej, że tyczy się tak ciekawej osobowości.

    OdpowiedzUsuń
  4. Książkę czyta się szybko jak na taką objętość (chociaż zgadzam się z tym, że nie jest dla każdego), ale z tą rozległą wiedzą autorki na temat Elżbiety nie do końca bym się zgodziła, bo większość informacji, którymi się posługuje, pochodzi z plotek - a wiadomo, jak to z nimi bywa :) Za to okładka jest genialna ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Koniecznie muszę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie czytuje raczej biografii. To książki raczej nie w moim stylu, ale nie przeczę, że może kiedyś po jakąś sięgnę. Jak na razie książką z moich przeczytanych najbliższą do biografii było "My dzieci z Dworca Zoo".

    OdpowiedzUsuń
  7. Zgadzam się z tobą, że prababka księcia Williama jest niesamowita osobą. Ma w sobie styl, wdzięk i klasę.
    Co do powyższej książki mam mieszane uczucia, bo nie lubię biografii, ale chyba dla tej pozycji zrobię jednak wyjątek.

    OdpowiedzUsuń
  8. A fascinating biography very interesting.
    http://tifi11@blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakoś biografie omijam, ale może kiedyś to się zmieni ;)
    Obserwuję i zapraszam do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak mnie najdzie na biografie, to sięgnę. Na biografię muszę mieć ochotę, bo jak nie, to jest ciężko.
    Chociaż ta kobieta zawsze mnie ciekawiła i wypadałoby tę ciekawość wreszcie zaspokoić.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie przepadam za biografiami, dlatego po tę książkę raczej nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubie biografię, a Ty mnie zachęciłaś :) przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  13. Chętnie przeczytam, od czasu do czasu lubię biografię. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie przepadam za biografiami więc raczej nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię czytać biografie, nie wiem jednak, czy znajdę czas i na tę.

    OdpowiedzUsuń
  16. Szczerze? Myślałam, że książka jest gorsza. Teraz powoli zmieniam zdanie i się do niej przekonuję, choć za biografiami nie przepadam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Czytałam 'Coco Chanel. życie intymne' i bardzo mi się podobała, więc ta książka też pewnie wpasuje mi się w gust ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Lubię czytać biografię, ale mam tyle zaległych pozycji, że pewnie w najbliższym czasie nie dorwę tej książki, ale postaram się o niej pamiętać ; )

    OdpowiedzUsuń